Niedawno w Craft Artwork udało mi się wygrać piękną pieczątkę- motylka, dzieło Nordtsjerny. Musicie zobaczyć, jakie cuda dostałam- te odbitki stempli to również jej dzieła:) Uwierzycie...?
Dziękuję, Ewuniu:)
A u Leydi słodycze, na które można się zapisywać do 15 sierpnia:)
Pozdrawiam i dziękuję za przyjazne słowa. Jesteście kochane:)
W latarni morskiej...
- Boei
- boei@onet.pl, Wielkopolskie, Poland
- Mama Agnieszki, Karolinki i Roberta.
piątek, 8 lipca 2011
środa, 6 lipca 2011
Tryptyk.
Tryptyk na wyzwanie Craft Artwork, mój- z cytatem Coelho:
I ATC z "13" (moje drugie)- na indywidualną wymianę z Matilde:
okładka
środek
tył
Tryptyk robiłam z myślą o wymianie, ale młodszej córce wyjątkowo przypadł do gustu...;)
I ATC z "13" (moje drugie)- na indywidualną wymianę z Matilde:
Do kompletu- mały folder:
Pozdrawiam wszystkich i życzę słońca, słońca,słońca!!!!!!!!!!!:D
"Dla niej wszystkie dni były jednakowe. A wszystkie dni są takie same
wtedy, kiedy ludzie przestają dostrzegać to wszystko, czym obdarowuje
ich los, podczas gdy słońce wędruje po niebie."
P. Coelho
Wolę łagodne światło szarych dni, niż gwałtowne kontrasty słońca.
T. Makowski
wtorek, 5 lipca 2011
Jestem optymistką.
Na Craft Artwork nowe wyzwanie- mała forma "O mnie". Należało dokończyć zdania. Zrobiłam to szybko, potem pomyślałam, że mogłam dodać coś o czasie, którego mi ciągle brakuje;)
A właściwie powinnam ułożyć taki tekst:
Jestem ciągle w biegu.
I jeszcze jedna praca, która powstała trochę przez przypadek. Zdjęcie miałam dawno przygotowane do "oscrapowania", więc gdy weszłam na forum Scrappassion i zobaczyłam "rodzinne" wyzwanie, od razu wzięłam się do pracy... Okazało się, że wyzwanie jest z lipca, ale ubiegłego roku;) Nie żałuję, bo w końcu i tak wykonałam coś, na co brakowało mi czasu:) A przy okazji wykorzystałam po raz pierwszy stemple T. Holtza, do których kupna przymierzałam się od dłuższego czasu;)
A właściwie powinnam ułożyć taki tekst:
Jestem ciągle w biegu.
Chciałabym mieć więcej czasu.
Nigdy nie mam go za wiele.
Może kiedyś będzie inaczej.
I jeszcze jedna praca, która powstała trochę przez przypadek. Zdjęcie miałam dawno przygotowane do "oscrapowania", więc gdy weszłam na forum Scrappassion i zobaczyłam "rodzinne" wyzwanie, od razu wzięłam się do pracy... Okazało się, że wyzwanie jest z lipca, ale ubiegłego roku;) Nie żałuję, bo w końcu i tak wykonałam coś, na co brakowało mi czasu:) A przy okazji wykorzystałam po raz pierwszy stemple T. Holtza, do których kupna przymierzałam się od dłuższego czasu;)
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za odwiedzinki!!:D
Samotność nie jest naszym przeznaczeniem, a samych siebie poznajemy
tylko wtedy,
kiedy możemy się przejrzeć w oczach innych ludzi.
Paulo Coelho
poniedziałek, 4 lipca 2011
piątek, 1 lipca 2011
Sowy i ważki.
Moja sówka- z wymiany na Polkach. Matilde- moja wymiankowa para- już ją dostała, więc pokazuję.
Sówki są dwie- taki był wymóg:
I mała papeteria:
Tag, również na wyzwanie Polek. W pracy wykorzystałam glimmery: Tattered Leather, Mustard Seed, Cranberry Zing i Mel,s Diner oraz distressy: walnut stain (jak zawsze;] ), vintage photo i fired brick.
Mało widoczne na zdjęciu są miniaturowe stempelki pod twarzą kobiety- kompas, zegar oraz napisy: love i family- umieszczone na sylwetkach drzew...
Paulo Coelho
Sówki są dwie- taki był wymóg:
I mała papeteria:
Tag, również na wyzwanie Polek. W pracy wykorzystałam glimmery: Tattered Leather, Mustard Seed, Cranberry Zing i Mel,s Diner oraz distressy: walnut stain (jak zawsze;] ), vintage photo i fired brick.
Mało widoczne na zdjęciu są miniaturowe stempelki pod twarzą kobiety- kompas, zegar oraz napisy: love i family- umieszczone na sylwetkach drzew...
Oraz zmodyfikowany ateciak na wymianę w Craft Artwork- dodałam koronkę, bo uważam, że ta pod roślinkami była mało widoczna, no i piękny ćwiek ze sklepu STONOGI- ważkę, za którą z pewnością moja wymiankowa para- Ayeeda- się nie obrazi;)
Pozdrowionka dla wszystkich. Dziękuję za miłe komentarze i słoneczka życzę;)
Szaleństwo to niemożność przekazania swych myśli. Trochę tak, jakbyś
znalazła się w obcym kraju – widzisz wszystko, pojmujesz, co się wokół
ciebie dzieje, ale nie potrafisz się porozumieć i uzyskać znikąd pomocy,
bo nie mówisz językiem tubylców. Każdy z nas czuł to kiedyś. Bo wszyscy, wszyscy w taki czy inny sposób, jesteśmy szaleni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)