W latarni morskiej...
- Boei
- boei@onet.pl, Wielkopolskie, Poland
- Mama Agnieszki, Karolinki i Roberta.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 października 2015
środa, 31 grudnia 2014
Magia Świąt.
Witajcie po Świętach!
Czy Wy też w grudniu zamiast delektować się każdym dniem- pędzicie?? Biegniecie, bo trzeba załatwić to, przygotować tamto, posprzątać, odwiedzić, kupić etc.? Czy tylko ja tak mam? I każdego roku obiecuję sobie zachować spokój, szybciej umyć okna, przygotować prezenty, kartki... Niestety.
Ale jakby ktoś pytał o grudniownik, to robię, robię ;) Bez zdjęć jest na razie, zaległości sporo, ale JEST.
I pokażę Wam, jak dokończę, obiecuję.
A to moje ostatnie kartki. Pierwsza- pamiątka dla męża od żony [mojej koleżanki, jakby co ;) ], kolejne-świąteczne; jedna poszła na jarmark Caritasu do szkoły mojego syna, druga- poleciała do mojej mamy ;)
Chciałabym w tym miejscu podziękować wszystkim dziewczynom, od których otrzymałam kartki oraz świąteczne drobiazgi- Ankan, Oribelli, Angel, Basi, Novince i Marcie <3 p=""> A tu parę migawek z moich świątecznych chwil:
3>
Muszę przyznać, że w tym cudownym czasie Świąt chodziłam sobie trochę po blogach, czytałam przeróżne wpisy- i te poetyckie, i te dotyczące książek, sztuki, gotowania lub po prostu zwykłego życia. I przebijało się w treściach jedno życzenie- by Święta trwały dłużej, by ludzie nadal byli dla siebie życzliwi, a w rodzinach panowała miłość i zgoda, by atmosfera tych magicznych dni została z nami na cały następny rok- tak więc sobie życzmy :) Doceniajmy też każdą radosną chwilę- tę obecną. Nie myślmy o troskach dnia jutrzejszego, obojętnie jaki będzie czas, który nadejdzie...
Czy Wy też w grudniu zamiast delektować się każdym dniem- pędzicie?? Biegniecie, bo trzeba załatwić to, przygotować tamto, posprzątać, odwiedzić, kupić etc.? Czy tylko ja tak mam? I każdego roku obiecuję sobie zachować spokój, szybciej umyć okna, przygotować prezenty, kartki... Niestety.
Ale jakby ktoś pytał o grudniownik, to robię, robię ;) Bez zdjęć jest na razie, zaległości sporo, ale JEST.
I pokażę Wam, jak dokończę, obiecuję.
A to moje ostatnie kartki. Pierwsza- pamiątka dla męża od żony [mojej koleżanki, jakby co ;) ], kolejne-świąteczne; jedna poszła na jarmark Caritasu do szkoły mojego syna, druga- poleciała do mojej mamy ;)
Chciałabym w tym miejscu podziękować wszystkim dziewczynom, od których otrzymałam kartki oraz świąteczne drobiazgi- Ankan, Oribelli, Angel, Basi, Novince i Marcie <3 p=""> A tu parę migawek z moich świątecznych chwil:
3>
Muszę przyznać, że w tym cudownym czasie Świąt chodziłam sobie trochę po blogach, czytałam przeróżne wpisy- i te poetyckie, i te dotyczące książek, sztuki, gotowania lub po prostu zwykłego życia. I przebijało się w treściach jedno życzenie- by Święta trwały dłużej, by ludzie nadal byli dla siebie życzliwi, a w rodzinach panowała miłość i zgoda, by atmosfera tych magicznych dni została z nami na cały następny rok- tak więc sobie życzmy :) Doceniajmy też każdą radosną chwilę- tę obecną. Nie myślmy o troskach dnia jutrzejszego, obojętnie jaki będzie czas, który nadejdzie...
ZAWSZE WTEDY, JEST BOŻE NARODZENIE
Zawsze, ilekroć uśmiechasz się
do swojego brata,
do swojego brata,
i wyciągasz do niego ręce,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy milkniesz,
aby wysłuchać,
aby wysłuchać,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad,
które jak żelazna obręcz
uciskają ludzi w ich samotności,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy dajesz
odrobinę nadziei „więźniom”,
tym, którzy są przytłoczeni
ciężarem fizycznego, moralnego
i duchowego ubóstwa,
odrobinę nadziei „więźniom”,
tym, którzy są przytłoczeni
ciężarem fizycznego, moralnego
i duchowego ubóstwa,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome
są twoje możliwości
są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, ilekroć pozwolisz,
by Bóg pokochał innych przez ciebie,
by Bóg pokochał innych przez ciebie,
Zawsze wtedy jest Boże Narodzenie.
Matka Teresa z Kalkuty
wtorek, 5 sierpnia 2014
W ogrodzie babci.
Zakochałam się w papierach ScrapBerrys z kolekcji Wind of Travel, są w moich ulubionych klimatach- natura, natura, natura. Wykorzystałam też po raz pierwszy maskę motyla, którą kupiłam kiedyś w komplecie z albumem Tattered Angels.
A na zdjęciu- mój Robert z Paulą i Martyną, córkami brata.
A na zdjęciu- mój Robert z Paulą i Martyną, córkami brata.
Podobno życie jest nieustępliwe.
Wystarczy dać mu
ledwie cień szansy,
a rozwija się i istnieje wszędzie,
nawet w miejscach
najbardziej niegościnnych i
kompletnie nieprawdopodobnych.
Steven Hall
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Dzieci.
Mam takie swoje ulubione zdjęcia, które postanowiłam oscrapować i systematycznie to czynię.
A wczoraj- Dzień Dziecka. Było kino, lody i film wybrany przez nasze dzieci: "Czarownica". Z racji tego, że do sztuki adresowanej do dzieci i młodzieży podchodzę dość krytycznie- tym razem ominę swoje uwagi, powiem tylko, że przesłanie piękne: MIŁOŚĆ UZDRAWIA :)
Pozdrawiam Was serdecznie, życzę dużo słońca- bo ostatnio bardzo mi go brakuje na niebie ;)
A wczoraj- Dzień Dziecka. Było kino, lody i film wybrany przez nasze dzieci: "Czarownica". Z racji tego, że do sztuki adresowanej do dzieci i młodzieży podchodzę dość krytycznie- tym razem ominę swoje uwagi, powiem tylko, że przesłanie piękne: MIŁOŚĆ UZDRAWIA :)
Pozdrawiam Was serdecznie, życzę dużo słońca- bo ostatnio bardzo mi go brakuje na niebie ;)
poniedziałek, 19 maja 2014
Dzień Mamy.
Powoli zbliża się Dzień Matki- ja z racji pewnych miłych wydarzeń i spotkań rodzinnych, już swój prezent Mamie dałam, a do tego- laurkę ;) Tak nazywam kartki dla Mamy :) Musiał być ptaszek- czyli coś, co zawsze kojarzy mi się z moją Mamą, mającą ogród pełen karmników i zawieszającą zimą jabłka na drzewach dla głodnych gości ;)
A u mnie już trzeci raz kopciuszki założyły sobie gniazdko w budynku gospodarczym- są prześliczne. Najbardziej lubię ten czas, gdy młode uczą się fruwać- wtedy mam największe możliwości obserwacji tych cudownych ptaszków.
Matka – to najpiękniejsze słowo w językach świata.
Matka – to słowo, które oznacza miłość,
miłość prawdziwą, która nie zdradza,
to słowo, które oznacza wierność,
które oznacza wielką ofiarę, nawet do śmierci,
dla dobra dziecka.
abp Stanisław Wielgus
A u mnie już trzeci raz kopciuszki założyły sobie gniazdko w budynku gospodarczym- są prześliczne. Najbardziej lubię ten czas, gdy młode uczą się fruwać- wtedy mam największe możliwości obserwacji tych cudownych ptaszków.
Matka – to najpiękniejsze słowo w językach świata.
Matka – to słowo, które oznacza miłość,
miłość prawdziwą, która nie zdradza,
to słowo, które oznacza wierność,
które oznacza wielką ofiarę, nawet do śmierci,
dla dobra dziecka.
abp Stanisław Wielgus
wtorek, 29 kwietnia 2014
Życie.
Prace na kartkową wymianę u Peninii powstały dość dawno, ale chciałam, by przed publikacją dotarły do wszystkich uczestniczek zabawy. Tutaj głównie korzystałam z gelatosów oraz distressów. Przy okazji dziękuję dziewczynom za niesamowite prace, a Gosi za wspaniały pomysł i świetnie zorganizowaną wymiankę.
Dzisiaj obchodzimy z Mężem srebrną rocznicę ślubu- były kwiaty, prezenty, życzenia i Msza Święta.
Dzieci zaskoczyły nas przepięknym, wzruszającym portretem, a Syn dodatkowo tortem- został udekorowany według jego projektu, no i wszyscy stwierdzili, że na tej dekoracji jesteśmy nawet do siebie podobni, może oprócz jednego szczegółu- Mąż nie chodzi w kapeluszu :)
I jeszcze okładka:
Dzisiaj obchodzimy z Mężem srebrną rocznicę ślubu- były kwiaty, prezenty, życzenia i Msza Święta.
Dzieci zaskoczyły nas przepięknym, wzruszającym portretem, a Syn dodatkowo tortem- został udekorowany według jego projektu, no i wszyscy stwierdzili, że na tej dekoracji jesteśmy nawet do siebie podobni, może oprócz jednego szczegółu- Mąż nie chodzi w kapeluszu :)
I jeszcze fragment bukietu od Mężunia- cudowne, długie, duże róże, jak powiedział Mąż: w kolorach mojego ślubnego bukietu. I to fakt ;)
Są dusze dla siebie stworzone.
Niech je w przeciwną los potrąci stronę.
One wbrew losom
w tym lub tamtym świecie.
Znajdą, przyciągną i złączą się przecie.
Tak jak dwóch kwiatów obce sobie wonie.
Łączą się w górze, jedna w drugiej tonie.
Tak jak dwóch kwiatów obce sobie wonie.
Łączą się w górze, jedna w drugiej tonie.
Aleksander Fredro
niedziela, 27 kwietnia 2014
Takiego dnia jeszcze nie było...
Wolności nie można tylko posiadać, ale trzeba
ją stale zdobywać, tworzyć. Może ona być użyta dobrze lub źle, na służbę
dobra prawdziwego lub pozornego.
św. Jan Paweł II
Uczmy się od Niego, by się nie uskarżać, nie złościć, nie tracić wobec nikogo cierpliwości, nie żywić w sercu niechęci do tych, o których sądzimy, że wyrządzili nam krzywdę, lecz znosić siebie wzajemnie i kochać wszystkich. Rozumiecie? Wszystkich, także tych, którzy nam czynią coś złego, przebaczyć im i modlić się także za nich, bo może w oczach Bożych są lepsi od nas.
św. Jan XXIII
św. Jan Paweł II
Uczmy się od Niego, by się nie uskarżać, nie złościć, nie tracić wobec nikogo cierpliwości, nie żywić w sercu niechęci do tych, o których sądzimy, że wyrządzili nam krzywdę, lecz znosić siebie wzajemnie i kochać wszystkich. Rozumiecie? Wszystkich, także tych, którzy nam czynią coś złego, przebaczyć im i modlić się także za nich, bo może w oczach Bożych są lepsi od nas.
św. Jan XXIII
sobota, 7 grudnia 2013
Moja Wigilijna Opowieść...
Dawno temu, gdy jeszcze było ciepło i kolorowo, umówiłam się z Michelką, że będziemy w tym roku prowadziły grudniowniki. Obiecałam jednak przede wszystkim sobie. I co prawda- z opóźnieniem, ale powstał. Skopiowałam niemalże w całości pomysł Michelki, ale dostałam na to jej zgodę:* Będzie jeszcze ozdobiony wstążeczkami i zawieszkami, taki mam plan, jednak dopiero gdy go wypełnię grudniowymi opowieściami- bo chcę dodawać koperty, bilety, foldery, a z dodatkami na kółkach nie jest to wygodne;) I przyznam się, że mam zapis każdego dnia od początku grudnia, teraz tylko wpisy muszę uzupełnić...
Czy któraś z Was robiła kiedykolwiek remont przed Świętami? U mnie trwa- w pokoju syna. Mąż działa, a dzieci sobie "poszalały" artystycznie na ścianie:D
Ojciec powiedział mi kiedyś,
że posiadanie dzieci przypomina odkrywanie
nowych, niezwykłych pokoi
w domu, w którym mieszkało się całe życie.
Jonathan Carroll
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















