Spotkałyśmy się na naszej "
Kołowej" Wigilii u
Sabrinki. Jak zawsze- była wspaniała atmosfera, ciekawe rozmowy, prezenty, pyszności na stole, a nawet plany na kolejny rok... Czas minął nam szybko, za szybko.
Ja przygotowywałam niespodziankę dla
Dużej Małej Mi- ramkę, świąteczny wianek, no i karteczkę. Wszystkie motywy roślinne- zarówno te na ramce, jak i na wianku- zrobiłam samodzielnie, z papieru w wytłaczane delikatne wzorki oraz z czerpanego (na białych kwiatach i liściach widać gdzieniegdzie maleńkie listeczki).
I jeszcze moja ulubiona forma- świąteczny tag. Dla
Gooseberry:)
A to jedno ze zdjęć podczas oglądania naszych dzieł, bo reszta pojawi się wkrótce na blogu Koła. Tu z Dunią, Michellką i Jolą:*
I nie mogę się powstrzymać- pod taką śliczniutką choinką znalazły się nasze świąteczne paczuszki:)
Na koniec zdradzę Wam, że i ja otrzymałam przepiękne prezenty- ale to już temat na inny post;)
Pozdrawiam grudniową porą:)
Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata
i wyciągasz do niego ręce,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad,
które jak żelazna obręcz uciskają ludzi
w ich samotności,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei "więźniom",
tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego,
moralnego i duchowego ubóstwa,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg
pokochał innych przez ciebie,
Zawsze wtedy,
jest Boże Narodzenie.
Matka Teresa z Kalkuty
